Superwizja jest dla mnie miejscem wspólnego myślenia o tym, co wydarza się pomiędzy klientem a terapeutą.
Nie interesuje mnie wyłącznie pytanie: „Co zrobić z klientem?”
Znacznie ciekawsze są dla mnie pytania:
Co się tutaj wydarza?
Jak klient organizuje swoje doświadczenie?
Co dzieje się w relacji terapeutycznej?
Co dzieje się z terapeutą w kontakcie z tym klientem?
Co wnoszą warunki pola, w którym oboje się znajdują?
Trzy perspektywy patrzenia
W pracy superwizyjnej korzystam z różnych perspektyw diagnozy.
Możemy przyglądać się temu, co dzieje się z klientem i jak organizuje on swoje doświadczenie.
Możemy badać relację pomiędzy klientem i terapeutą — to, co wydarza się pomiędzy nimi i jest przez nich wspólnie tworzone.
Możemy również poszerzyć perspektywę i przyglądać się współtworzonemu polu: temu, jak klient i terapeuta wzajemnie na siebie oddziałują i jak doświadczenie każdego z nich uczestniczy w powstawaniu tego, co wydarza się w ich spotkaniu. W superwizji interesują mnie także procesy równoległe — to, w jaki sposób dynamika obecna w relacji klient–terapeuta może pojawiać się ponownie w relacji superwizyjnej i stawać się materiałem pomagającym rozumieć proces terapeutyczny.
Nie traktuję żadnej z tych perspektyw jako jedynej właściwej. Przechodzenie pomiędzy nimi pozwala stawiać hipotezy i poszerza rozumienie tego, co wydarza się w terapii.
Ciało terapeuty jako źródło informacji
Ważnym obszarem mojej pracy superwizyjnej jest ucieleśnione doświadczenie terapeuty.
Co dzieje się z Twoim ciałem, kiedy słuchasz tego klienta?
Czy zaczynasz wstrzymywać oddech? Napinasz się? Robisz się senna? Masz potrzebę odsunięcia się albo zbliżenia? Czujesz ciężar, pobudzenie, bezsilność?
Nie traktuję tych reakcji jako dowodu na to, co dzieje się z klientem.
Traktuję je jako materiał do badania.
Rezonans terapeuty może stać się jednym ze źródeł hipotez dotyczących procesu klienta, relacji terapeutycznej i pola.
Nie szukamy idealnego terapeuty
Superwizja nie jest dla mnie miejscem oceniania, czy terapeuta zrobił wszystko „prawidłowo”.
Jest przestrzenią, w której można zatrzymać się przy własnej ciekawości, trudnościach, pomyłkach, reakcjach i ograniczeniach.
Interesuje mnie rozwijanie własnego stylu pracy terapeuty — świadomego, odpowiedzialnego i pozostającego w kontakcie z drugim człowiekiem.
